sobota, 13 grudnia 2014

PROLOGUE

Kochałam go, wiedząc że on nie kochał mnie tak, jak ja jego.  On nie czuł do mnie nic. Później, byłam z nim tylko z przyzwyczajenia. Może bałam się być sama? Bałam się życia bez niego, bo mówił że jestem nikim bez niego, że nie dam sobie w życiu rady nie będąc z nim?   Stałam się od niego całkowicie zależna. Przy ludziach byłam jego księżniczką. Gdy zostawaliśmy sami traktował mnie jak nic nie wartą szmatę. Na zewnątrz chłopak idealny. W środku? Zimny skurwiel. Bił mnie. Te cholerne blizny, które mam do dziś. Nie daruję mu tego. Przestałam go kochać... znienawidziłam Go. Po tym wszystkim pojawił się On... Justin. Bajka znów się powtarza. Czasami, jestem nic nie wartą dziwką. To było bardzo zmienne. Byłam najważniejsza, niemalże nosił mnie na rękach. Lecz gdy robiłam coś, co mu się nie podobało, moje życie zamieniało się w piekło. Ale czy uda mi się to zmienić? Czy uda mi się zmienić jego. Próbuję. Podobno ludzi nie da się zmienić. Ja jednak na przekór wszystkiemu, wierzyłam że się da. Dlaczego? Bo go kocham. Czy on mnie kocha? Czy udało mi się z go zmienić? Jak będzie wyglądało moje życie? Wtedy nie miałam pojęcia. Dziś, znam odpowiedź na te pytania. Nie odpowiem wam na nie teraz. Sami się dowiecie, czytając ' It say that yo love me '.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz